„Gdy coś się kończy rodzi się coś nowego”
Ciemny, wilgotny loch. Jęki skazańców
oraz okrzyki ludzi odbijające się echem w tym upiornym miejscu. Co
on tu robi? Dlaczego się tu znalazł? Z zamyślenia wyrwał go
dźwięk otwieranego zamka. Do celi wpadło dwóch strażników po
czym złapało go i powlekli korytarzem. Widząc to więźniowie
zaczęli stukać metalowymi kubkami o ziemię dodając mu otuchy w
ostatnich chwilach jego życia. Gdy wyszli na plac w jego stronę
poleciały kamienie a tłum zaczął wyzywać od „zdrajców” i
„niewiernych”. Popychając go doprowadzili go pod wysoki słup
obłożony drzewem. A zatem taki będzie jego koniec. Bez szans na
sprawiedliwy proces, bez szansy na to by im to wszystko wyjaśnić.
Przywiązano go do słupa.
- Oby te płomienie dały ci
oczyszczenie. - wykrztusił z siebie jakiś kapłan po czym stojący
obok niego inkwizytor podpalił stos. Trzask palonego drzewa oraz żar
który powoli sięgał po niego. Blondyn spojrzał przed siebie
zauważył stojącego na balkonie jednego wyżej postawionych
egzekutorów a obok niego... Ruda dziewczyna ze związanymi do tyłu
rękoma. Znał ją niemalże od dziecka. Obecnie była jego
narzeczoną. Płomienie były coraz większe. Widział jak mężczyzna
uderza ją z całej siły.
- Odwal się od niej! - krzyknął a
tłum ucichł. Egzekutor spojrzał na niego i uśmiechnął się
szeroko. Złapał dziewczynę za rude włosy i podniósł do góry.
Złość ogarnęła jego ciało. Zaczął się szarpać aż tłum się
cofnął.
- Zapłacisz mi za to! - spojrzał na
kobietę. Jej twarz była posiniaczona ale mimo to uśmiechała się.
- Przynajmniej ty żyj! - odkrzyknęła
– Żyj! Żyj, by to się już nigdy nie powtórzyło!
Płomienie pochłonęły już wszystko
a przerażający ból przeszył jego ciało a mimo to nie krzyczał
tylko złośliwy grymas wykrzywił mu twarz.
„To co było to tylko sen”
Gdy się obudził leżał na spalonej łące a jego ciało było pokryte płomieniami. Właściwie to on cały był jakby jednym płomieniem. Wokół niego stało kilka podobnych jak on. Tak o to trafił pod skrzydła innych żywiołaków ucząc się ich kultury oraz jak panować nad swoimi zdolnościami. Opanowanie tego oraz jak powrócić do swojej ludzkiej postaci zajęło mu ponad 230 lat. Gdy mu się to udało zaczął szukać pracy. Przez pewien okres swojego życia pracował jako łowca nagród. W wolnych chwilach czytał książki pogłębiając swoją wiedzę na temat istot magicznych oraz jak walczyć z nim. Jako łowca na swoim koncie ma niejedno spotkanie z wilkołakiem, wampirem czy nawet z dewami. Podczas swoich podróży, został zarażony magią książek. To z ich powodu uczył się języków by móc je czytać czy też tłumaczyć. Podczas swojej ostatniej przygody jako Łowcy Nagród poznał małą dziewczynkę, która jest z nim do tej pory. Czasami towarzyszy mu w bibliotece. Dziewczynka wygląda na pięciolatkę o czarnych włosach spiętych w koński ogon oraz różowej sukience. Jest bardzo nieśmiała i najbezpieczniej czuje się w towarzystwie Johna. Niektórzy mówią, że jest ona jego córką. Dziewczynka lubi pojawiać się dosłownie jakby spod ziemi. Zawsze ma przy sobie flet na którym lubi grać.
Gdy przybył do Norrheim zastąpił niedawni zmarłego bibliotekarza. Wtedy przypomniał sobie co się stało, jak zginął z ręki inkwizycji. Dzięki obszernemu archiwum ma dostęp do najbardziej strzeżonych informacji w mieście. A gdy żyje się wiecznie jedyne co trzyma cię przy zdrowych zmysłach jest chęć poznania prawdy. Chęć zdobycia wiedzy. Nie rozstaje się z oprawioną w czarną skórę książką.
Jego ciało jest cieplejsze od reszty ludzi z racji jego "ognistego nastawienia". Ale pomimo tego jest spokojnym żywiołakiem. Posiada niesamowity refleks oraz wyostrzone zmysły. może nie tak jak wilkołaki czy psy gończe ale jest w stanie uniknąć strzały czy noża lecącego w jego kierunku.Czy też ponieść temperaturę wokół siebie do takiego stopnia że może stopić dowolny przedmiot lecący w jego kierunku .
"To kim byłem, nie zmienia faktu że jestem kimś innym."
Urodził się w niewielkim mieście gdzieś na północy. Matka zmarła przy porodzie, ojciec był jubilerem. Wychowywał się w różnym środowisku. Miał styczność ze szlachtą gdzie nauczył się dobrych manier oraz wśród żebraków i złodziei którzy pokazali jak poruszać się po mieście by nie zwracać na siebie uwagi. W wieku 18 lat został zmuszony by poślubić pewną szlachcianką. Jednak niecały rok po ich zaręczynach został oskarżony i razem z dziewczyną skazany na śmierć. Podczas trzyletniego pobytu w więzieniu dowiedział się o śmierci ojca. Spalony w wieku 23 lat. Do tej pory nie dowiedział się co stało się z jego narzeczoną.
(Jako człowiek)
(jako żywiołak)
Wiek
fizyczny: 540
Rasa: żywiołak ognia
Charakter: Stara się być spokojny, cierpliwy, lubi słuchać tego co inni maja do powiedzenia na dany temat. Doprowadzony do ostateczności potrafi pokazać swó "ognisty" temperament.
Wygląd zewnętrzny: blondyn, zazwyczaj ubiera się w czerwony płaszcz oraz czarną koszulę, czarne spodnie oraz ciężkie buty. Ma ok 175cm wzrostu. Na rekach niemal zawsze ma białe rękawiczki, złote oczy.
Rasa: żywiołak ognia
Charakter: Stara się być spokojny, cierpliwy, lubi słuchać tego co inni maja do powiedzenia na dany temat. Doprowadzony do ostateczności potrafi pokazać swó "ognisty" temperament.
Wygląd zewnętrzny: blondyn, zazwyczaj ubiera się w czerwony płaszcz oraz czarną koszulę, czarne spodnie oraz ciężkie buty. Ma ok 175cm wzrostu. Na rekach niemal zawsze ma białe rękawiczki, złote oczy.
Zawód: bibliotekarz.

